iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

W czasie niepewnej sytuacji na rynku pracy możesz obawiać się wydatków związanych z inwestowaniem we własną karierę i podnoszeniem własnych kwalifikacji. Ale niektóre inwestycje, mogą naprawdę się zwrócić. Najlepiej postawić na edukacje i zdobywanie nowych umiejętności. Nie myśl o tym, jako o kroku w tył i przykrym obowiązku. Pomyśl o poszerzaniu swojej wiedzy. Poniżej znajdziesz wskazówki jak prawidłowo zainwestować w swoją karierę.
 
Skończ studia ze stopniem naukowym
Uzupełnij swój stopień naukowy. Jeśli jeszcze nie masz magistra, postaraj się zdobyć go jak najszybciej. Może Ci to ułatwić drogę do awansu albo pomóc w znalezieniu nowej pracy.  Pracownicy w późnym stadium kariery uważają, że podnoszenie kwalifikacji poprzez naukę nie jest dla nich opłacalne. Nic bardziej mylnego z kalkulacji wynika, że dodatkowa nauka nie tylko pozytywnie wpływ na wykonywaną pracę, ale także podnosi pozycje i prestiż zawodowy.
 
Zdobywaj certyfikaty
Umiejętności techniczne, zarządzanie projektem czy HR są takimi dziedzinami, w których certyfikat lub dyplom poświadczający umiejętności może pomóc w znalezieniu pracy. Ukończenie dodatkowego kursu lub szkolenia jest z reguły mniej czasochłonne i tańsze niż dodatkowe studia podyplomowe.
 
Ucz się języka obcego
Jeśli pracujesz w międzynarodowej firmie i język polski nie jest tam językiem przewodnim, pomyśl nad nauką języka obcego, np. wzbogaconą o słownictwo biznesowe. Zajęcia z native speakerem pozwolą Ci poznać także kulturę kraju. Nie czekaj, aż szef zwróci Ci uwagę. Sam wyjdź z inicjatywą. Twoje problemy z komunikacją mogą być przyczyną braku awansu lub podwyżki.
 
Zbuduj swoją markę
To pochłonie więcej czasu niż pieniędzy. Stwórz stronę internetową z prezentacją swojego doświadczenia zawodowego. Aktualizuj Facebooka i inne profile w mediach społecznościowych. Monitoruj informacje na portalach, żeby Twój pracodawca nie znalazł żadnej kompromitującej informacji Cię informacji. Pamiętaj, że z w sieci nic nie ginie.
 
Znajdź swojego mentora
Ważne jest żeby otaczać się ludźmi, których stać na konstruktywną krytykę na temat Twojej kariery. Wynajęcie profesjonalnego doradcy jest dobrym rozwiązaniem, gry chcesz zainwestować w siebie.
 
Pracuj nad wizerunkiem
Profesjonalny wizerunek wymaga nakładów czasu i pieniędzy. Jednak podnoszenie kwalifikacji to dobry sposób na poznanie ludzi z branży. Podczas zdobywania nowych umiejętności stajemy się bardziej niezależni i otwieramy sobie drogę do kolejnych szczebli kariery.
 
 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-06-08 10:30
Kariera Komentarze (0)
Spadek formy, zmęczenie i poczucie bezradności w pracy. Jeśli taki stan utrzymuje się kilka dni mówimy zazwyczaj o dotykającym praktycznie każdego pracownika, spadku formy. Sytuacja nie rokuje jednak optymistycznie, gdy takie przygnębienie trwa nieprzemiennie nawet do kilku tygodni. Diagnoza jest wówczas jasna: syndrom wypalenia zawodowego, który może skutecznie spustoszyć Twoją karierę zawodową. 
 
Wypalenie zawodowe ma wpływ nie tylko bezpośrednio na pracownika, ale również odbija się negatywnie na przełożonym. Dlatego widząc nawet pierwsze symptomy syndromu BurnOut, szef powinien wspólnie z pracownikiem zastanowić się nad przyczynami takiej sytuacji i możliwymi rozwiązaniami. Być może dłuższy urlop, czy zmniejszony zakres zadań lub ich zmiana będą dobrym pomysłem. Najgorsze, co pracodawca może zrobić, to zacząć wymagać więcej bądź udawać, że problem nie istnieje.
 
Czy jesteś wypalona?
Choć poszczególne etapy tego negatywnego zjawiska są względnie stałe, pracownicy rzadko zauważają u samych siebie początki problemu. Oto kilka pytań diagnozujących wypalenie zadaj je sobie, by zwiększyć szansę na jego pokonanie:
  • Czy masz problem z porannym wstaniem do pracy?
  • Czy nawet po przekroczeniu progu biura czujesz się zmęczona i przygnębiona?
  • Czy zdarza Ci nie skoncentrować w pełni na zadaniu albo zapomnieć o priorytetach?
  • Czy miewasz nieokreślone bóle?
  • Czy czujesz się rozdrażniona w pracy i w domu?
  • Czy łatwo wpadasz w irytację?
  • Czy przez większość dnia w pracy czujesz się przytłoczona obowiązkami?
  • Czy odczuwasz mniejszą kontrolę nad zadaniami / projektami?
  • Czy czujesz, że wpadłaś w sidła rutyny i nic nie możesz z tym zrobić?
  • Czy czujesz się maksymalnie znudzona swoją pracą?
  • Czy straciłaś zainteresowanie / pasję do zadań, które kiedyś wykonywałaś z prawdziwą przyjemnością?
  • Czy częściej niż wcześniej uskarżasz się na bóle głowy, brzucha lub ucisk w klatce piersiowej?
  • Czy zaczynasz zastanawiać się nad bezcelowością swojej kariery?
  • Czy w pracy, co chwila sprawdzasz godzinę, odliczając minuty do ucieczki z biura? 
 
Zauważyłaś u siebie przynajmniej 4 niepokojące objawy? Oznacza to, że jesteś w grupie podwyższonego ryzyka, a wypalenie zawodowe może dopaść Cię lada chwila. Co możesz zrobić? Duże znaczenie ma tu aktywność fizyczna, nauka relaksu i odpoczynku. Czasami pozytywne skutki może mieć najprostsza decyzja o jednodniowym wyjeździe, krótkim spacerze, czy wydłużeniu snu o kilkadziesiąt minut. Porozmawiaj też z szefem, by przydzielił Ci zadania wymagające, np. większej kreatywności (jeśli wykonujesz pracę mocno schematyczną i niezbyt urozmaiconą) lub takie, które będą stymulować Cię do nowych wyzwań. 
 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-06-01 11:48
Kariera Komentarze (0)

Zdarzają się sytuacje, kiedy musimy zostać w pracy dłużej. Niektórzy pracownicy traktują to jako możliwość wykazania się, dodatkowego zarobku, inni woleliby poświęcić ten czas na życie prywatne. I choć w niektórych przypadkach, np. dokończenia ważnego projektu taka sytuacja jest uzasadniona, to jednak, gdy staje się codziennością może powodować przemęczenie i frustrację. Jak więc odmawiać, nie ryzykując utraty pracy, uznania przełożonych lub premii?

 
Bądź wyrozumiała
Jeśli przymusowe nadgodziny wynikają z chwilowych trudności organizacyjnych lub konieczności wykonania dużego zlecenia w krótkim czasie, nie warto odmawiać swojej pomocy. Szef zauważy, że nie opuściłaś firmy w potrzebie, a w przyszłości może wynagrodzić Cię za lojalność, np. dając Ci kilka dodatkowych dni urlopu albo podwyżkę. Zdarzają się jednak sytuacje, w których, nawet jeśli jest to nietypowa sytuacja, musimy odmówić pracy po godzinach. Warto wtedy szczerze porozmawiać z przełożonym i wyjaśnić mu powody swojej decyzji.
 
Odważ się porozmawiać
Jeśli jednak przymusowe nadgodziny są stanem permanentnym, a pracownik do tej pory przyjmował polecenia bez żadnego sprzeciwu, jedynym rozwiązaniem takiego problemu jest zwrócenie się do szefa lub managera. Powiedz, że cenisz swoje stanowisko i jesteś w stanie raz na jakiś czas pozostawać w biurze dłużej np. raz w tygodniu. Jednak ciągła praca ponad normę sprawia, że jesteś przeciążona, a Twoja wydajność spada. Wspomnij dodatkowo, że cierpi na tym Twoja sytuacja rodzinna. Bądź uczciwa i nie bój się mówić o swoich potrzebach.
 
Zachowaj spokój
Wiele osób denerwuje się w takiej sytuacji. Wtedy albo zaczynają się nadmiernie tłumaczyć, albo przechodzą do ataku. Tymczasem najlepiej sprawdzają się proste zasady: merytoryczne, uprzejme wyjaśnienie przyczyn i naświetlenie szefowi problemu, np. dokładne podliczenie, ile czasu dodatkowo poświeciłeś pracy w ostatnim miesiącu. Dobre przygotowanie i fakty są świetnym argumentem. Bądź stanowcza oraz zachowaj spokój. Nie daj się łatwo wyprowadzić z równowagi argumentom drugiej strony. Szef może, np. zasugerować, że inni w zespole nie mają z takim stanem rzeczy problemu. Wtedy warto spokojnie przedstawić swoją sytuację osobistą i jeszcze raz uargumentować swoje stanowisko. 
 
Zaproponuj rozwiązanie
Zamiast godzić się na kolidujące z naszymi planami nadgodziny, można wypracować takie rozwiązania, które usatysfakcjonują obie strony. Zasugeruj, że zamiast zostawać do późnego wieczora w pracy, zlecisz jeden ze swoich projektów nowo zatrudnionemu koledze. Udzielisz mu mentorskiego wsparcia i pomocy, a firma szybciej uzyska dzięki temu w pełni wykwalifikowanego oraz samodzielnego pracownika. 
 
Negocjuj
Jeśli szef nie jest elastyczny, warto spróbować wywalczyć pewne ustępstwa. W zamian za pracę w nadgodzinach, można poprosić o kilka godzin lub dni wolnego. Wówczas dodatkowy czas spędzany w biurze nie będzie traktowany jako przykry obowiązek, a pewnego rodzaju dobrowolna transakcja. Jeśli i to nie przynosi rezultatu, należy poważnie zastanowić się nad zmianą pracodawcy.
 
Znaj swoje prawa
Warto pamiętać, że zgodnie z obowiązującymi przepisami - tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowymi nie może być dłuższy niż 48 godzin. Za złamanie tych regulacji pracodawca może być ukarany wysoką grzywną, a nawet zostać posądzony o popełnienie wykroczenia. Dodatkowo każdemu pracownikowi za nadprogramową pracę przysługuje dodatek do miesięcznej wypłaty. W przypadku nadgodzin przypadających w nocy, niedziele czy święta - wynosi on 100% wynagrodzenia, zaś w dni powszednie 50% wysokości pensji. 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-05-25 12:04
Kariera Komentarze (0)

Jest taka skuteczna umiejętność zjednywania sobie ludzi... Powoduje, że stajemy się bardziej lubiani i akceptowani. Doskonale polepsza nasze relacje z innymi i pogłębia wszelkie związki. Tą umiejętnością jest słuchanie. Aktywne słuchanie. By się go nauczyć wystarczy kilka łatwych kroków. 

Bądź przygotowany
Wbrew pozorom bycie dobrym słuchaczem nie jest łatwe. W codziennym życiu przeważnie nie zastanawiamy się nad tym jakimi rozmówcami jesteśmy. Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie, choćby w przyjęciu odpowiedniej postawy ciała. Podczas rozmowy nie krzyżuj rąk, ponieważ jest to postawa obronna, która pokazuje, że jesteś zamknięty i niechętnie podejmujesz konwersację. Nie rób też zbyt gwałtownych ruchów, ponieważ możesz być odbierany jako osoba nerwowa, zestresowana, która nie potrafi wyrazić tego co myśli zaznacza Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.
 
Dopasuj się do rozmówcy
Zwróć uwagę na ułożenie ciała osoby, z którą się komunikujesz: w jaki sposób stoi, siedzi, czy ma skrzyżowane nogi, ręce, czy jej ciało jest pochylone, w jakiej pozycji jest głowa. Kiedy już określisz te cechy - dopasuj się na zasadzie lustrzanego odbicia. Zwróć również uwagę na charakterystyczne gesty, którymi posługuje się Twój rozmówca. Oczywiście ważne, żeby nie przesadzić i nie przerysować ich podczas dopasowywania. Gdy zrobisz to delikatnie - poczujesz większą więź między Tobą a osobą, z którą prowadzisz dialog.
 
Nie przerywaj
Ciężko jest słuchać nie przerywając zwłaszcza gdy nie zgadzamy się z rozmówcą, albo gdy po prostu mamy taki temperament. Jednak przerywając, wybijamy naszego rozmówcę z rytmu, a przez co trudniej mu później wrócić na właściwy tor myślenia i wypowiedzi. Warto zatem poczekać do końca opowieści i dopytać o to, co nas interesuje, bądź poprosić o powtórzenie nawet części zdania, by upewnić się, że dobrze zrozumieliśmy to, co rozmówca chciał nam powiedzieć. Dzięki temu komunikacja będzie kulturalna, a co najważniejsze bardziej efektywna.
 
Skup się
Daj osobie, z którą prowadzisz dialog swoją niezakłóconą, pełną uwagę i skupienie. Ignoruj to, co dzieje się dookoła Was, blokuj dystraktory i hałas. Nie spoglądaj więc co chwilę na komórkę, nie rozglądaj się na boki,  nie baw się kluczami, nie oceniaj pochopnie i przed wysłuchaniem całej historii. Zamiast tego: utrzymuj kontakt wzrokowy ze swoim rozmówcą, zachęcaj go do kontynuowania, poprzez zadawanie dodatkowych pytań. Potakuj, gestykuluj, parafrazuj drugą osobę. To da jej świadomość bycia słuchaną podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.
 
Wczuj się w rolę
Empatia oznacza zdolność wczuwania się w niepowtarzalny świat rozmówcy, wcielania się w jego myśl i przeżycia. By poznać więc i zrozumieć osobę, z którą rozmawiamy należy wsłuchać się w jej słowa, gesty, spojrzenia czy zachowania. Patrz na problem rozmówcy nie ze swojej perspektywy, ale z punktu widzenia osoby mówiącej. 
 
Czego NIE robić
W żadnym wypadku nie należy wykorzystywać pewnych metod:
- dodawania otuchy (nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło),
- psychologizowania (to na pewno dzieje się po coś),
- pocieszania (czas leczy rany),
- litowania się (to straszne),
- pouczania (to zadziała na korzyść, jeśli zrobisz),
- bagatelizowania sprawy (to nic wielkiego),
- wchodzenia w czyjeś uczucia (wiem, co czujesz).

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-05-20 12:58
Kariera Komentarze (0)

Dobre relacje z szefem są bardzo ważne, ale granica między życzliwością a przesadnym spoufalaniem się jest bardzo cienka. Sytuację dodatkowo komplikują media społecznościowe jak zareagować, gdy szef lub współpracownik chce dodać Cię na Facebooku do znajomych? Poznaj kilka zasad rządzących w świecie social media, o których warto pamiętać.

We współczesnym świecie na Twój profesjonalny wizerunek wpływa już nie tylko to, co zrobisz lub powiesz w godzinach pracy w biurze, lecz także to, co zamieścisz w mediach społecznościowych prywatnie, poza pracą. Zarówno rekrutujący, jak i Twoi obecni pracodawcy mogą sprawdzić, co publikujesz na portalach typu Facebook, zatem niezwykle ważne jest to, co tam znajdą. Musisz być wyjątkowo ostrożny, zwłaszcza gdy otrzymujesz zaproszenie do znajomych od swojego szefa.

 

Dodawać czy nie dodawać?

 

 

Zapewne zdarzyło Ci się zadać sobie pytanie czy powinienem zaprosić szefa do grona wirtualnych znajomych, czy może jednak nie? Dylemat ten powinien pojawiać się tylko jeśli Twoje relacje z przełożonym faktycznie są życzliwe, a nawet przyjacielskie. W przeciwnym razie, zwłaszcza gdy dopiero zaczynasz pracę w nowym miejscu i ledwo znasz inne osoby, nie warto wyrywać się przed szereg i narzucać się. Jeśli jednak rzeczywiście czujesz, że Twój szef to Twoja bratnia dusza, i wydaje Ci się, że sympatia działa w obie strony, to możesz zastanowić się nad zaproszeniem go do znajomych. Spróbuj także przyjrzeć się, jakie praktyki stosuje się w Twojej firmie być może istnieje niepisana umowa, że nie należy wysyłać przełożonym zaproszeń na portalach społecznościowych, albo wręcz przeciwnie wszyscy pracownicy kolegują się również w sieci. Jeśli okaże się, iż inni pracownicy już od dawna przyjaźnią się z szefem, nie masz powodów, by się dłużej zastanawiać. 


Może zdarzyć się również tak, że to szef zaprosi Cię do znajomych. Zanim jednak przyjmiesz ten gest, sprawdź swój profil czy rzeczywiście Twój przełożony może zobaczyć wszystkie opublikowane w nim treści (komentarze, wpisy i fotografie) i nie wpłynie to negatywnie na Twój wizerunek? Jeśli masz wątpliwości, przed przyjęciem zaproszenia do znajomych od szefa zmień ustawienia prywatności w taki sposób, by Twój pracodawca widział jedynie część wybranych przez Ciebie treści.

Alkohol, imprezy i przekleństwa

 

 

Niektórzy lubią umieszczać na swoich profilach w mediach społecznościowych zdjęcia z szalonych imprez czy też wpisy zawierające niecenzuralne słownictwo. Jeśli chcesz pokazać, że jesteś dojrzałą, kulturaln osobą, która poważnie podchodzi do kariery zawodowej, nie publikuj kontrowersyjnych treści. Pamiętaj, że w sieci zawsze istnieje ryzyko, nawet przy rygorystycznych ustawieniach prywatności. Wprawdzie lampka wina na fotografii raczej nikogo nie zgorszy, jednak już upity do nieprzytomności pracownik może odstraszyć każdego szefa.

 

Chroń swoją prywatność

 

 

Powyższe zdanie może brzmieć nieco irracjonalnie, biorąc pod uwagę fakt, iż samo założenie konta w mediach społecznościowych, to poniekąd świadome pożegnanie się ze swoją prywatnością. Pamiętaj jednak, że możesz kontrolować informacje, które inni użytkownicy w tym szef widzą na Twoim profilu. Służą do tego ustawienia prywatności, które pozwalają zawęzić grono odbiorców publikowanych przez Ciebie treści, np. tylko do najbliższych znajomych. Możesz także zaznaczyć, że nie życzysz sobie oznaczania Cię na zdjęciach innych osób. Dzięki temu niepożądanym faktom z Twojego życia trudniej jest przedostać się do szerszej publiczności. 

Koledzy z pracy znajomi w social media?

 

 

 

Korzystając z serwisów społecznościowych pomyśl nie tylko o tym, czy zaprosić do grona znajomych szefa, ale także swoich współpracowników i podwładnych. Jeśli w biurze panuje miła i przyjazna atmosfera oraz czujesz, że wysłanie wirtualnego zaproszenia do kolegów z pracy nie będzie faux pas, nie bój się tego zrobić. Ale pamiętaj jeśli Twoje zaproszenie zostanie odrzucone, nie wracaj do tego tematu podczas biurowych rozmów, pozostań miły i życzliwy.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-05-11 13:44
Kariera praca, kariera, monsterpolska.pl, monster polska Komentarze (0)

Dużą część naszego dnia spędzamy w pracy. Dlatego życie zawodowe ma znaczący wpływ na nasze samopoczucie. W związku z tym powinniśmy unikać podejmowania pracy, która nie przyniesie nam satysfakcji. Oto znaki ostrzegawcze, na które należy zwrócić uwagę rozważając różne oferty.

Poziom komunikacji

Rodzaj komunikacji podczas procesu rekrutacyjnego może nam sporo powiedzieć o tym, jak będziemy traktowani po otrzymaniu posady. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej, rozmówca powinien odnosić się do nas z szacunkiem. Nieuprzejme usposobienie rekrutera podczas spotkania może być sygnałem, że w firmie nie panuje dobra atmosfera.

Duże znaczenie ma również profesjonalny poziom komunikacji telefonicznej oraz mailowej. Jeśli rekruter w ostatniej chwili odwołuje spotkanie lub spóźnia się na nie znacząco, bez podania powodu, lepiej zdecydujmy się na pracę w innym miejscu radzi Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. 

Miejsce pracy

Zanim przyjmiemy posadę warto poznać miejsce, w którym przyjdzie nam spędzać większość czasu. Będąc tam, skupmy się na otoczeniu i potencjalnych współpracownikach. Spróbujmy wyobrazić sobie jakbyśmy się czuli pracując w tym biurze. Znakami ostrzegawczymi może być panujący tam nieporządek lub nieprzyjazne napisy na ścianach skierowane do załogi (np. Wszyscy pracownicy muszą nosić identyfikatory!). Jeśli atmosfera panująca w biurze jest nieprzyjemna, może warto trochę przedłużyć zawodowe poszukiwania tłumaczy Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. 

Reputacja firmy

Internet pozwala nam pozyskać informacje na temat firmy. Dzięki licznym forom internetowym możemy dowiedzieć się co o pracodawcy mówią byli i obecni pracownicy. Sprawdzenie wiadomości dotyczących opinii osób tam zatrudnionych, a także na temat sytuacji finansowej firmy powinno być obowiązkowym elementem naszego przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej. Dzięki temu będziemy wiedzieli jaka jest reputacja firmy i jak się w niej pracuje.

Współpracownicy

Dobre stosunki z szefem i załogą mogą mieć wpływ na poziom zadowolenia z pracy. Zanim więc zdecydujemy się na przyjęcie posady ustalmy, jaki jest styl pracy i komunikacji w firmie. Zaufajmy swojej intuicji, jeśli po pierwszej rozmowie, szef nie budzi u nas sympatii, raczej zrezygnujmy z tej pracy proponuje Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. 

Szybkość zatrudnienia

Bardzo szybkie przyjęcie do pracy zdarza się w przypadku stanowisk, które nie wymagają większego doświadczenia lub przy pracach sezonowych. Natomiast jeśli ubiegamy się o posadę na wyższym stanowisku, desperacja pracodawcy przy zatrudnianiu nowych osób może być niepokojąca.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-05-04 09:31
Kariera praca, kariera Komentarze (0)

Każdy z nas, pewnie Ty też, ma jakieś aktualne plany, dążenia, marzenia oraz cele do realizacji i chce odnieść sukces w różnych obszarach swojego życia. Być może Twoim aktualnym celem jest nowy kontrakt, zakończenie projektu w terminie, znalezienie nowej pracy, awans, założenie rodziny albo udane wakacje. Z pewnością większą część swoich zamierzeń osiągasz zwykle z dużą łatwością, ale być może zdarzały Ci się też w życiu sytuacje, w których sukces długo się nie pojawiał... Czy przyszło Ci wtedy na myśl, że w dużej mierze powodem takiego stanu rzeczy są Twoje podświadome ograniczające przekonania na temat sukcesu?

Oto one:

 

1. Jeśli osiągnę sukces, nie będę już tym człowiekiem, którym jestem. Zmienię się. Zatracę swoją tożsamość.
Wielu z nas obawia się osiągnąć sukces wiążąc go podświadomie z koniecznością zaprzestania bycia tym, kim jest teraz. Sukces pociąga za sobą zmianę, która wymusza na nas przyjęcie nowej roli. Być może znasz z własnego otoczenia przypadki ludzi, którzy mimo iż głośno mówili, że tego chcą, w momencie pojawienia się takiej okazji, rezygnowali z atrakcyjnej propozycji pracy, objęcia kierowniczego stanowiska, albo rezygnowali z wejścia w stały związek.  A przecież jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana! To dzięki wyzwaniom i trudnościom, pokonujemy nasze ograniczenia i "rośniemy". Skąd więc biorą się w nas negatywnie skojarzenia na temat bycia "człowiekiem sukcesu"? Przecież w głębi duszy zazdroszcząc tym, do których sukces łatwo przyszedł, sami chcemy poszerzyć ich grono. Dlaczego "bycie szczęśliwym" jest OK, ale bycie "człowiekiem sukcesu" już nie? Jeśli zauważasz w sobie negatywne ograniczenia na temat bycia "człowiekiem sukcesu", poszukaj w sobie odpowiedzi na kilka prostych pytań: "Czy chcę, żeby Twoje dzieci były ludźmi sukcesu czy ludźmi porażki?",  "czym jest dla Ciebie bycie "człowiekiem sukcesu?", "zakładając, że jesteś człowiekiem sukcesu, co stanie się dla Ciebie dzięki temu możliwe?"

 

2. Nie jestem tego warty. Nie zasługuję na to.

 

 

To duży temat. Przede wszystkim wymaga odwagi do szczerego przyznania się przed sobą, że być może mam kłopot z poczuciem własnej wartości, dopiero wtedy zauważysz, że być może Twoim przekonaniem jest to, że nie jesteś czegoś warty, albo na coś nie zasługujesz. Na nową pracę, na związek, na przyjaźń, na pieniądze. Często zdarza się, że ludzie chowają się za tytułami, stanowiskami, dużymi samochodami, próbując ukryć tym samym swoje nadwątlone poczucie własnej wartości. Jedynie szczere przyznanie się do tego przed sobą, jest szansą na podjęcie wewnętrznej pracy nad jego wzmocnieniem i tym samym drogą do osiągnięcia sukcesu podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl

 

 

3. To się nie uda. To się nie może udać.

 

 

Znasz powiedzenie: "wszyscy twierdzili, że to niemożliwe, dopóki nie pojawił się ten, który o tym nie wiedział i po prostu to zrobił"? Coś w tym jest, prawda? Ograniczenia są w nas, więc kiedy następnym razem przyjedzie Ci do głowy, że coś się nie uda albo jest niemożliwe do zrobienia, to przypomnij sobie kogoś, komu się udało i pomyśl, że skoro on tego dokonał, to Ty też możesz! Zastanów się, jak ten ktoś tego dokonał i co w związku z tym możesz zmienić w swoim sobie myślenia lub działania, żeby odnieść podobny sukces. Kluczem do Twojego sukcesu jest więc korzystanie z doświadczeń innych ludzi!

 

 

4. Nie potrafię. Nie umiem. Nie wiem, jak to zrobić.

 

 

Znana wymówka z dzieciństwa prawda? Kiedy skarżyłeś, się, że nie potrafisz odrobić lekcji albo zawiązać buta, rodzice natychmiast spieszyli z pomocą. Trzeba przyznać, że było to bardzo dobrze wytłumaczenie, które prowadziło do tego, żeby się specjalnie nie wysilać. Ale teraz do niczego już Ci nie jest potrzebne, bo teraz jesteś dorosłą osobą i mimo wcześniejszych doświadczeń w tej materii, doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że myśl "nie potrafię" oznacza jedynie brak doświadczenia lub brak wiedzy w określonej dziedzinie. I jedno i drugie można stosunkowo łatwo zdobyć albo poprzez udział ciekawym szkoleniu, przeczytanie wartościowe książki, rozmowę z kimś bardziej doświadczonym albo przez podejmowanie prób zrobienia tego najpierw po raz pierwszy, potem drugi i trzeci aż do osiągnięcia biegłości. A jak bardzo zmieniłoby się Twoje życie, gdybyś na początek przez jeden dzień w tygodniu wierzył, że potrafisz? sugeruje Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

 

5. Czy na pewno tego chcesz?

 

 

I na koniec jeszcze jedno ograniczenie. Przekonanie, że inni wiedzą lepiej. Wielu ludzi żyje według tego, czego chcą inni. Wzorują się albo na celbtrytach, albo na przyjaciołach lub sąsiadach i chcą być tacy szczęśliwi jak oni. Ale czy aby na pewno wiesz, co Cię uszczęśliwi? Czy jesteś absolutnie pewien, że uszczęśliwi Cię dokładnie to samo, co Twojego sąsiada? Czy dobrze znasz swoje mocne strony i talenty? Czy odkryłeś już, jakie wartości są Tobie właściwe i absolutnie dla Ciebie niepodważalne? Czy masz wystarczająco dużo siły i odwagi i jesteś wystarczająco zmotywowany, żeby pójść własną drogą? Jeśli tak, to gratuluję! Jesteś na właściwej drodze do Twojego sukcesu!

 



Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-04-27 12:17
Kariera Komentarze (0)

Kodeks pracy gwarantuje pracownikom prawo do pobierania zasiłku chorobowego i ochrony przed zwolnieniem w razie choroby. Pracodawca nie może rozwiązać umowy o pracę, jeżeli nieobecność pracownika jest usprawiedliwiona. Dopuszczalne są jednak sytuacje, w których można zwolnić chorego pracownika.

Zgodnie z Kodeksem pracy, pracownik na zwolnieniu lekarskim podlega ochronie przed zwolnieniem. Ochrona ta nie jest jednak ochroną bezterminową. Wspomniany akt prawny przewiduje bowiem przypadki, które dają pracodawcy zezwolenie na rozwiązanie umowy z chorym pracownikiem.

Czas trwania niezdolności do pracy
Artykuł 41 Kodeksu pracy mówi o tym, iż pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także innej jego usprawiedliwionej nieobecności, o ile nie upłynął jeszcze okres uprawniający do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia. Jaki to okres?
W przypadku choroby dozwolony okres przebywania na zwolnieniu lekarskim, chroniący przed zwolnieniem, zależy od czasu pracy u danego pracodawcy. Jeżeli pracownik jest zatrudniony u tego pracodawcy krócej niż 6 miesięcy, to ten ma prawo, już po 3 miesiącach niezdolności do pracy podwładnego, rozwiązać umowę. Z pracownikiem legitymującym się u danego pracodawcy stażem pracy co najmniej 6-miesięcznym lub gdy niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową, umowę można rozwiązać, jeśli niezdolność trwa dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze trzy miesiące. Przekroczenie przez pracownika wskazanych okresów uprawnia pracodawcę do zwolnienia, jeżeli oczywiście nadal pracownik jest chory. Zwolnienie następuje wtedy na podstawie rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, bez winy pracownika.
Pracownik, który po zakończeniu wskazanych okresów chorobowych wraca zdrowy do pracy nie może już zostać zwolniony na podstawie wyżej wymienionego rozwiązania umowy bez wypowiedzenia.

Kiedy można rozwiązać stosunek pracy z długo chorującym pracownikiem?

Okres zasiłku chorobowego
Aby obliczyć okres przebywania pracownika na zasiłku chorobowym pracodawca w pierwszej kolejności bierze pod uwagę nieprzerwany okres niezdolności do pracy. Następnie niepozostające w ciągłości okresy niezdolności do pracy spowodowane tą samą chorobą, jeśli przerwy pomiędzy poszczególnymi okresami niezdolności nie przekroczyły 60 dni. W przypadku, gdy niezdolność do pracy spowodowana jest różnymi chorobami, poszczególne okresy są zaliczane do tego samego okresu zasiłkowego, gdy nie wystąpił między nimi nawet jeden dzień przerwy.

Kiedy można zwolnić nawet chorego pracownika?
Okres ochronny pracownika na zwolnieniu nie obowiązuje w przypadku, gdy następuje ogłoszenie upadłości lub likwidacji pracodawcy. Okoliczności te uprawniają pracodawcę do wypowiedzenia lub rozwiązania umowy, nawet jeśli nie upłynął jeszcze okres ochronny.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-04-20 12:08
Kariera Komentarze (0)

Współczesny pracownik nie wyobraża sobie codziennej pracy bez dostępu do poczty email. To najszybsza i najbardziej skuteczna forma komunikacji, ale niewłaściwe jej używanie może wprowadzić zamęt oraz przytłoczenie w życiu każdego zatrudnionego. W tym przypadku sprawdza się prastara zasada pt. co za dużo, to niezdrowo. Podpowiadamy więc, jak zapanować nad służbowym emailem, by stać się bardziej efektywnym.

Wysyłaj mniej

 

Może wydawać się to absurdalne, ale wcale nie oznacza, że powinniśmy zrezygnować z odpisywania na ważne wiadomości. 80% przychodzących codziennie na naszą skrzynkę powiadomień wymaga naszej odpowiedzi, pozostała cześć nie ma aż tak wysokiego stopnia priorytetowości. O wiele efektywniejsze jest segregowanie maili, wedle ich stopnia ważności i pilności. Co zaskakujące, wiele kwestii, które na jakiś czas odłożymy na bok, może się w międzyczasie sama rozwiązać ktoś znajdzie potrzebne mu dane albo stwierdzi, że tak naprawdę nie są mu potrzebne podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl

 

Ustal czas na odpisywanie

 

 

Zbyt duża ilość przychodzących codziennie e-maili powoduje, że zamiast skupić się na wykonywanym właśnie zadaniu - co kilka, kilkanaście minut się od niego na chwilę odrywamy, aby przeczytać wiadomość. To z kolei dekoncentruje i sprawia, że nie jesteśmy w pełni efektywni. Tymczasem nikt nie wymaga, aby na otrzymanego e-maila odpowiedzieć w trybie natychmiastowym. W większości przypadków poruszona kwestia może poczekać co najmniej kilkanaście minut lub znacznie dłużej. Zamiast więc co chwila odświeżać skrzynkę odbiorczą, warto ustalić odpowiedni czas, który poświęcimy na korespondencję.

 

 

Wychwytuj najważniejsze

 

 

Wielu pracowników ma duży problem z przeoczaniem najważniejszych informacji w wiadomościach. W efekcie odpowiada na nie niezbyt precyzyjnie lub w ogóle nie odpowiada.  Powoduje to konieczność wysłania kolejnych e-maili, na które trzeba oczywiście odpowiedzieć. W tym przypadku najlepszych rozwiązaniem będzie staranne czytanie wiadomości i staranne odpowiadanie na każde zawarte w nich pytanie. Selekcja informacji znacznie ograniczy ilość przychodzącej korespondencji.

 

 

Użyj technologii

 

 

Zainstaluj w swoim komputerze służbowym filtr antyspamowy, aby usunąć niepotrzebne wiadomości, od tych kluczowych dla swojej pracy. Utwórz również foldery, do których kierowane będą powiadomienia np. od Klientów, przełożonego czy innych pracowników. Dzięki temu wysyłane do Ciebie maile, będą wpadać do odpowiednich katalogów, a Ty łatwiej nad nimi zapanujesz zachęca Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

Wybieraj telefon

 

 

Są chwile, kiedy otrzyma wiadomość nie jest dla Ciebie zbyt jasna, albo w treści pada zbyt wiele pytań. Wówczas zamiast odsyłać zwrotkę z dopytaniem albo poświęcać dużo czasu na długiego maila z odpowiedzią na wszystkie nurtujące kwestie, warto sięgnąć po telefon i oddzwonić do nadawcy komunikatu. Można przecież wszystko wyjaśnić mu osobiście. To zaoszczędzi obu stronom czasu oraz skutecznie rozwieje wszelkie wątpliwości.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-04-13 11:51
Kariera Komentarze (0)

Nieważne, czy otworzyły się przed Tobą drzwi do kariery w innej firmie, czy podjąłeś decyzję o rozstaniu z obecnym pracodawcą z przyczyn osobistych na zakończenie takiej współpracy powinieneś przygotować odpowiedni list z rezygnacją.

Głównym celem takiego dokumentu będzie rzetelne poinformowanie przełożonego o powodach Twojej rezygnacji w taki sposób, by pozostawić po sobie dobre wrażenie. Poniższe wskazówki pomogą Ci profesjonalnie sformułować swoje myśli:

Wstęp
We wprowadzeniu listu musi być zawarte zdanie o Twoim ustąpieniu z danego stanowiska oraz co najważniejsze podanie określonej daty, do której będziesz pełnił jeszcze swoje obowiązki w firmie.
Dobrym przykładem jest sformułowanie: Uprzejmie poproszę o pozytywne rozpatrzenie tego listu jako zawiadomienia o mojej rezygnacji ze stanowiska (tu nazwa). Mój okres wypowiedzenia obejmować będzie czas od...(tu data).

Rozwinięcie
W tym miejscu należy wymienić szczere powody swojej rezygnacji i jednocześnie okazać wdzięczność za czas spędzony w firmie. Oto kilka zwrotów, aby oświadczyć, że odchodzisz:

Gdy znalazłeś nową pracę: "Przyjąłem propozycję pracy na stanowisku (tu nazwa). Pomoże mi to rozwinąć moje mocne strony oraz pozwoli stać się specjalistą w branży.
Gdy rezygnujesz z powodu kłopotów zdrowotnych: Bardzo żałuję, że muszę odejść, ale moja sytuacja zdrowotna pogorszyła się, co uniemożliwia mi efektywne kontynuowanie realizacji obowiązków na danym stanowisku
Gdy rezygnujesz z powodu wyprowadzki do innego miasta: Mój współmałżonek/ współmałżonka otrzymał(a) intratną propozycję pracy w innym mieście. Wspólnie podjęliśmy więc decyzję o wyprowadzce, dlatego jestem zmuszony/ zmuszona zrezygnować z obecnego stanowiska.
Gdy nie godzisz się na przeniesie: Jestem wdzięczny/a za ofertę przeniesienia do innego biura. Na ten moment moja rodzina nie może sobie jednak na to pozwolić, dlatego z żalem muszę zrezygnować z takiej szansy.

Zakończenie
Twój list powinien zawierać na końcu podziękowanie za daną Ci przez pracodawcę szansę na podnoszenie swoich kwalifikacji czy samorozwój. Dodaj, że wiele się nauczyłeś, poznałeś ciekawych ludzi i że bardzo cenisz atmosferę firmową. Wyraź również chęć utrzymywania dalszego kontaktu. Na przykład: Mam nadzieję, że nasze drogi nie rozejdą się i będziemy mogli w dalszym ciągu pielęgnować nasze relacje biznesowe. Najlepsze życzenia dla Pana/ Pani i całego personelu podsumowuje Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-03-30 11:04
Kariera Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |