iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Zdarzają się sytuacje, kiedy musimy zostać w pracy dłużej. Niektórzy pracownicy traktują to jako możliwość wykazania się, dodatkowego zarobku, inni woleliby poświęcić ten czas na życie prywatne. I choć w niektórych przypadkach, np. dokończenia ważnego projektu taka sytuacja jest uzasadniona, to jednak, gdy staje się codziennością może powodować przemęczenie i frustrację. Jak więc odmawiać, nie ryzykując utraty pracy, uznania przełożonych lub premii?

 
Bądź wyrozumiała
Jeśli przymusowe nadgodziny wynikają z chwilowych trudności organizacyjnych lub konieczności wykonania dużego zlecenia w krótkim czasie, nie warto odmawiać swojej pomocy. Szef zauważy, że nie opuściłaś firmy w potrzebie, a w przyszłości może wynagrodzić Cię za lojalność, np. dając Ci kilka dodatkowych dni urlopu albo podwyżkę. Zdarzają się jednak sytuacje, w których, nawet jeśli jest to nietypowa sytuacja, musimy odmówić pracy po godzinach. Warto wtedy szczerze porozmawiać z przełożonym i wyjaśnić mu powody swojej decyzji.
 
Odważ się porozmawiać
Jeśli jednak przymusowe nadgodziny są stanem permanentnym, a pracownik do tej pory przyjmował polecenia bez żadnego sprzeciwu, jedynym rozwiązaniem takiego problemu jest zwrócenie się do szefa lub managera. Powiedz, że cenisz swoje stanowisko i jesteś w stanie raz na jakiś czas pozostawać w biurze dłużej np. raz w tygodniu. Jednak ciągła praca ponad normę sprawia, że jesteś przeciążona, a Twoja wydajność spada. Wspomnij dodatkowo, że cierpi na tym Twoja sytuacja rodzinna. Bądź uczciwa i nie bój się mówić o swoich potrzebach.
 
Zachowaj spokój
Wiele osób denerwuje się w takiej sytuacji. Wtedy albo zaczynają się nadmiernie tłumaczyć, albo przechodzą do ataku. Tymczasem najlepiej sprawdzają się proste zasady: merytoryczne, uprzejme wyjaśnienie przyczyn i naświetlenie szefowi problemu, np. dokładne podliczenie, ile czasu dodatkowo poświeciłeś pracy w ostatnim miesiącu. Dobre przygotowanie i fakty są świetnym argumentem. Bądź stanowcza oraz zachowaj spokój. Nie daj się łatwo wyprowadzić z równowagi argumentom drugiej strony. Szef może, np. zasugerować, że inni w zespole nie mają z takim stanem rzeczy problemu. Wtedy warto spokojnie przedstawić swoją sytuację osobistą i jeszcze raz uargumentować swoje stanowisko. 
 
Zaproponuj rozwiązanie
Zamiast godzić się na kolidujące z naszymi planami nadgodziny, można wypracować takie rozwiązania, które usatysfakcjonują obie strony. Zasugeruj, że zamiast zostawać do późnego wieczora w pracy, zlecisz jeden ze swoich projektów nowo zatrudnionemu koledze. Udzielisz mu mentorskiego wsparcia i pomocy, a firma szybciej uzyska dzięki temu w pełni wykwalifikowanego oraz samodzielnego pracownika. 
 
Negocjuj
Jeśli szef nie jest elastyczny, warto spróbować wywalczyć pewne ustępstwa. W zamian za pracę w nadgodzinach, można poprosić o kilka godzin lub dni wolnego. Wówczas dodatkowy czas spędzany w biurze nie będzie traktowany jako przykry obowiązek, a pewnego rodzaju dobrowolna transakcja. Jeśli i to nie przynosi rezultatu, należy poważnie zastanowić się nad zmianą pracodawcy.
 
Znaj swoje prawa
Warto pamiętać, że zgodnie z obowiązującymi przepisami - tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowymi nie może być dłuższy niż 48 godzin. Za złamanie tych regulacji pracodawca może być ukarany wysoką grzywną, a nawet zostać posądzony o popełnienie wykroczenia. Dodatkowo każdemu pracownikowi za nadprogramową pracę przysługuje dodatek do miesięcznej wypłaty. W przypadku nadgodzin przypadających w nocy, niedziele czy święta - wynosi on 100% wynagrodzenia, zaś w dni powszednie 50% wysokości pensji. 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-05-25 12:04
Kariera Komentarze (0)

Jest taka skuteczna umiejętność zjednywania sobie ludzi... Powoduje, że stajemy się bardziej lubiani i akceptowani. Doskonale polepsza nasze relacje z innymi i pogłębia wszelkie związki. Tą umiejętnością jest słuchanie. Aktywne słuchanie. By się go nauczyć wystarczy kilka łatwych kroków. 

Bądź przygotowany
Wbrew pozorom bycie dobrym słuchaczem nie jest łatwe. W codziennym życiu przeważnie nie zastanawiamy się nad tym jakimi rozmówcami jesteśmy. Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie, choćby w przyjęciu odpowiedniej postawy ciała. Podczas rozmowy nie krzyżuj rąk, ponieważ jest to postawa obronna, która pokazuje, że jesteś zamknięty i niechętnie podejmujesz konwersację. Nie rób też zbyt gwałtownych ruchów, ponieważ możesz być odbierany jako osoba nerwowa, zestresowana, która nie potrafi wyrazić tego co myśli zaznacza Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.
 
Dopasuj się do rozmówcy
Zwróć uwagę na ułożenie ciała osoby, z którą się komunikujesz: w jaki sposób stoi, siedzi, czy ma skrzyżowane nogi, ręce, czy jej ciało jest pochylone, w jakiej pozycji jest głowa. Kiedy już określisz te cechy - dopasuj się na zasadzie lustrzanego odbicia. Zwróć również uwagę na charakterystyczne gesty, którymi posługuje się Twój rozmówca. Oczywiście ważne, żeby nie przesadzić i nie przerysować ich podczas dopasowywania. Gdy zrobisz to delikatnie - poczujesz większą więź między Tobą a osobą, z którą prowadzisz dialog.
 
Nie przerywaj
Ciężko jest słuchać nie przerywając zwłaszcza gdy nie zgadzamy się z rozmówcą, albo gdy po prostu mamy taki temperament. Jednak przerywając, wybijamy naszego rozmówcę z rytmu, a przez co trudniej mu później wrócić na właściwy tor myślenia i wypowiedzi. Warto zatem poczekać do końca opowieści i dopytać o to, co nas interesuje, bądź poprosić o powtórzenie nawet części zdania, by upewnić się, że dobrze zrozumieliśmy to, co rozmówca chciał nam powiedzieć. Dzięki temu komunikacja będzie kulturalna, a co najważniejsze bardziej efektywna.
 
Skup się
Daj osobie, z którą prowadzisz dialog swoją niezakłóconą, pełną uwagę i skupienie. Ignoruj to, co dzieje się dookoła Was, blokuj dystraktory i hałas. Nie spoglądaj więc co chwilę na komórkę, nie rozglądaj się na boki,  nie baw się kluczami, nie oceniaj pochopnie i przed wysłuchaniem całej historii. Zamiast tego: utrzymuj kontakt wzrokowy ze swoim rozmówcą, zachęcaj go do kontynuowania, poprzez zadawanie dodatkowych pytań. Potakuj, gestykuluj, parafrazuj drugą osobę. To da jej świadomość bycia słuchaną podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.
 
Wczuj się w rolę
Empatia oznacza zdolność wczuwania się w niepowtarzalny świat rozmówcy, wcielania się w jego myśl i przeżycia. By poznać więc i zrozumieć osobę, z którą rozmawiamy należy wsłuchać się w jej słowa, gesty, spojrzenia czy zachowania. Patrz na problem rozmówcy nie ze swojej perspektywy, ale z punktu widzenia osoby mówiącej. 
 
Czego NIE robić
W żadnym wypadku nie należy wykorzystywać pewnych metod:
- dodawania otuchy (nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło),
- psychologizowania (to na pewno dzieje się po coś),
- pocieszania (czas leczy rany),
- litowania się (to straszne),
- pouczania (to zadziała na korzyść, jeśli zrobisz),
- bagatelizowania sprawy (to nic wielkiego),
- wchodzenia w czyjeś uczucia (wiem, co czujesz).

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-05-20 12:58
Kariera Komentarze (0)

Dobre relacje z szefem są bardzo ważne, ale granica między życzliwością a przesadnym spoufalaniem się jest bardzo cienka. Sytuację dodatkowo komplikują media społecznościowe jak zareagować, gdy szef lub współpracownik chce dodać Cię na Facebooku do znajomych? Poznaj kilka zasad rządzących w świecie social media, o których warto pamiętać.

We współczesnym świecie na Twój profesjonalny wizerunek wpływa już nie tylko to, co zrobisz lub powiesz w godzinach pracy w biurze, lecz także to, co zamieścisz w mediach społecznościowych prywatnie, poza pracą. Zarówno rekrutujący, jak i Twoi obecni pracodawcy mogą sprawdzić, co publikujesz na portalach typu Facebook, zatem niezwykle ważne jest to, co tam znajdą. Musisz być wyjątkowo ostrożny, zwłaszcza gdy otrzymujesz zaproszenie do znajomych od swojego szefa.

 

Dodawać czy nie dodawać?

 

 

Zapewne zdarzyło Ci się zadać sobie pytanie czy powinienem zaprosić szefa do grona wirtualnych znajomych, czy może jednak nie? Dylemat ten powinien pojawiać się tylko jeśli Twoje relacje z przełożonym faktycznie są życzliwe, a nawet przyjacielskie. W przeciwnym razie, zwłaszcza gdy dopiero zaczynasz pracę w nowym miejscu i ledwo znasz inne osoby, nie warto wyrywać się przed szereg i narzucać się. Jeśli jednak rzeczywiście czujesz, że Twój szef to Twoja bratnia dusza, i wydaje Ci się, że sympatia działa w obie strony, to możesz zastanowić się nad zaproszeniem go do znajomych. Spróbuj także przyjrzeć się, jakie praktyki stosuje się w Twojej firmie być może istnieje niepisana umowa, że nie należy wysyłać przełożonym zaproszeń na portalach społecznościowych, albo wręcz przeciwnie wszyscy pracownicy kolegują się również w sieci. Jeśli okaże się, iż inni pracownicy już od dawna przyjaźnią się z szefem, nie masz powodów, by się dłużej zastanawiać. 


Może zdarzyć się również tak, że to szef zaprosi Cię do znajomych. Zanim jednak przyjmiesz ten gest, sprawdź swój profil czy rzeczywiście Twój przełożony może zobaczyć wszystkie opublikowane w nim treści (komentarze, wpisy i fotografie) i nie wpłynie to negatywnie na Twój wizerunek? Jeśli masz wątpliwości, przed przyjęciem zaproszenia do znajomych od szefa zmień ustawienia prywatności w taki sposób, by Twój pracodawca widział jedynie część wybranych przez Ciebie treści.

Alkohol, imprezy i przekleństwa

 

 

Niektórzy lubią umieszczać na swoich profilach w mediach społecznościowych zdjęcia z szalonych imprez czy też wpisy zawierające niecenzuralne słownictwo. Jeśli chcesz pokazać, że jesteś dojrzałą, kulturaln osobą, która poważnie podchodzi do kariery zawodowej, nie publikuj kontrowersyjnych treści. Pamiętaj, że w sieci zawsze istnieje ryzyko, nawet przy rygorystycznych ustawieniach prywatności. Wprawdzie lampka wina na fotografii raczej nikogo nie zgorszy, jednak już upity do nieprzytomności pracownik może odstraszyć każdego szefa.

 

Chroń swoją prywatność

 

 

Powyższe zdanie może brzmieć nieco irracjonalnie, biorąc pod uwagę fakt, iż samo założenie konta w mediach społecznościowych, to poniekąd świadome pożegnanie się ze swoją prywatnością. Pamiętaj jednak, że możesz kontrolować informacje, które inni użytkownicy w tym szef widzą na Twoim profilu. Służą do tego ustawienia prywatności, które pozwalają zawęzić grono odbiorców publikowanych przez Ciebie treści, np. tylko do najbliższych znajomych. Możesz także zaznaczyć, że nie życzysz sobie oznaczania Cię na zdjęciach innych osób. Dzięki temu niepożądanym faktom z Twojego życia trudniej jest przedostać się do szerszej publiczności. 

Koledzy z pracy znajomi w social media?

 

 

 

Korzystając z serwisów społecznościowych pomyśl nie tylko o tym, czy zaprosić do grona znajomych szefa, ale także swoich współpracowników i podwładnych. Jeśli w biurze panuje miła i przyjazna atmosfera oraz czujesz, że wysłanie wirtualnego zaproszenia do kolegów z pracy nie będzie faux pas, nie bój się tego zrobić. Ale pamiętaj jeśli Twoje zaproszenie zostanie odrzucone, nie wracaj do tego tematu podczas biurowych rozmów, pozostań miły i życzliwy.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-05-11 13:44
Kariera praca, kariera, monsterpolska.pl, monster polska Komentarze (0)

Dużą część naszego dnia spędzamy w pracy. Dlatego życie zawodowe ma znaczący wpływ na nasze samopoczucie. W związku z tym powinniśmy unikać podejmowania pracy, która nie przyniesie nam satysfakcji. Oto znaki ostrzegawcze, na które należy zwrócić uwagę rozważając różne oferty.

Poziom komunikacji

Rodzaj komunikacji podczas procesu rekrutacyjnego może nam sporo powiedzieć o tym, jak będziemy traktowani po otrzymaniu posady. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej, rozmówca powinien odnosić się do nas z szacunkiem. Nieuprzejme usposobienie rekrutera podczas spotkania może być sygnałem, że w firmie nie panuje dobra atmosfera.

Duże znaczenie ma również profesjonalny poziom komunikacji telefonicznej oraz mailowej. Jeśli rekruter w ostatniej chwili odwołuje spotkanie lub spóźnia się na nie znacząco, bez podania powodu, lepiej zdecydujmy się na pracę w innym miejscu radzi Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. 

Miejsce pracy

Zanim przyjmiemy posadę warto poznać miejsce, w którym przyjdzie nam spędzać większość czasu. Będąc tam, skupmy się na otoczeniu i potencjalnych współpracownikach. Spróbujmy wyobrazić sobie jakbyśmy się czuli pracując w tym biurze. Znakami ostrzegawczymi może być panujący tam nieporządek lub nieprzyjazne napisy na ścianach skierowane do załogi (np. Wszyscy pracownicy muszą nosić identyfikatory!). Jeśli atmosfera panująca w biurze jest nieprzyjemna, może warto trochę przedłużyć zawodowe poszukiwania tłumaczy Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. 

Reputacja firmy

Internet pozwala nam pozyskać informacje na temat firmy. Dzięki licznym forom internetowym możemy dowiedzieć się co o pracodawcy mówią byli i obecni pracownicy. Sprawdzenie wiadomości dotyczących opinii osób tam zatrudnionych, a także na temat sytuacji finansowej firmy powinno być obowiązkowym elementem naszego przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej. Dzięki temu będziemy wiedzieli jaka jest reputacja firmy i jak się w niej pracuje.

Współpracownicy

Dobre stosunki z szefem i załogą mogą mieć wpływ na poziom zadowolenia z pracy. Zanim więc zdecydujemy się na przyjęcie posady ustalmy, jaki jest styl pracy i komunikacji w firmie. Zaufajmy swojej intuicji, jeśli po pierwszej rozmowie, szef nie budzi u nas sympatii, raczej zrezygnujmy z tej pracy proponuje Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. 

Szybkość zatrudnienia

Bardzo szybkie przyjęcie do pracy zdarza się w przypadku stanowisk, które nie wymagają większego doświadczenia lub przy pracach sezonowych. Natomiast jeśli ubiegamy się o posadę na wyższym stanowisku, desperacja pracodawcy przy zatrudnianiu nowych osób może być niepokojąca.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-05-04 09:31
Kariera praca, kariera Komentarze (0)