iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

W czasie trwania kariery zawodowej coraz częściej zmieniamy pracę, branżę, a nawet zawód. Rynek pracy wymaga od kandydatów elastyczności, a przekwalifikowanie nie należy do łatwych zadań. Ekspert monsterpolska radzi, jak ułatwić sobie ten proces i nie dać się zaskoczyć zmianom.

Dynamicznie rozwijająca się gospodarka wymaga od pracowników elastyczności i kompromisów. Warto więc być przygotowanym na wszystko przejście do innego działu w firmie czy zmianę pracodawcy. Jeśli nie dostosujemy się do twardych reguł, łatwo możemy wypaść z rynku. Trzymanie się obranej na początku drogi zawodowej ścieżki już nie gwarantuje sukcesu. Dlatego, jeśli nasza decyzja o zmianie będzie dobrze przemyślana, to mamy dużą szansę zrealizować zamierzone cele.

 

Gdy zmieniamy firmę

 

 

Przekwalifikowanie jest często związane z chęcią znalezienia lepiej płatnej lub lepiej dostosowanej do naszych oczekiwań pracy. To nasz świadomy wybór jako pracownika. Dla niektórych powodem zmiany może być stres i zbyt szybkie tempo pracy. Inni poszukują z kolei nowych wyzwań, a obecne zajęcie jest dla nich zbyt monotonne. Zmiana pracodawcy może być lekiem na wypalenie zawodowe. Z chwilą, gdy odczuwamy symptomy nadmiernego przemęczenia, braku efektywności, powinniśmy zastanowić się, czy nie dopadło nas wypalenie zawodowe. Może potrzebujemy tylko przerwy i dłuższego urlopu, a może jednak odmiany. Nowi ludzie i nowe zadania mogą pomóc nam znowu cieszyć się pracą -  podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

 

Zacznijmy od podstaw

 

Przed podjęciem ostatecznej decyzji o przekwalifikowaniu, warto dokładnie przemyśleć naszą decyzję i  zastanowić się, co chcielibyśmy robić i w jakiej branży pracować. Najlepszym sposobem jest zebranie informacji dotyczących rynku pracy oraz perspektyw. Sprawdźmy również, czy posiadamy odpowiednie predyspozycje do wykonania nowego zawodu. Warto porozmawiać też z ludźmi, którzy już pracują w wymarzonej profesji, np. podczas konferencji branżowych. Pomoże to nam zweryfikować swoje oczekiwania, dzięki czemu unikniemy przykrych rozczarowań radzi Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

 

Znajdźmy przyszłościową branżę

 

 

Gdy zdecydujemy się odmienić swoją karierę warto sprawdzić zapotrzebowanie pracodawców na specjalistów z branży, którą wybraliśmy. Jeśli chcemy więcej zarabiać, a zmienimy pracę na taką, która nie zapewnia godziwych warunków, szybko stracimy zapał i energię. Będziemy rozczarowani, że poświęciliśmy dużo czasu na przekwalifikowanie, a rzeczywistość nie spełnia naszych wyobrażeń. Przejrzyjmy rankingi najbardziej pożądanych branż i sprawdźmy, jakie zawody zapewniają długookresowy rozwój radzi Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

 

Inwestujmy w siebie

 

 

Przekwalifikowanie to inwestycja, która wymaga czasu i zaangażowania. Nic nie zadzieje się bez naszej pracy i nakładów. Bogata oferta studiów podyplomowych, kursów i warsztatów zawodowych jest w zasięgu każdego z nas. Warto sprawdzić także szkolenia dofinansowywane z Unii Europejskiej. Pamiętajmy, że nikt od razu nie staje się mistrzem w swoim zawodzie. Nie przejmujmy się, jeśli na początku wiele nowych rzeczy sprawia nam trudność. Dajmy sobie trochę czasu na poznanie nowej branży, aktywnie zdobywamy o niej informacje i nie bójmy się pytać bardziej doświadczonych kolegów  proponuje Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

Popracujmy nad CV

 

 

Warto zastanowić się, które z naszych dotychczasowych kwalifikacji przydadzą się w nowej pracy. Jeśli potrafimy pracować pod presją czasu, a aplikujemy na stanowisko handlowca, warto podkreślić tę umiejętność w CV. List motywacyjny to także dobra forma wyjaśnienia, dlaczego zmieniamy pracę. Opiszmy, co zmotywowało nas do przekwalifikowania. Pamiętajmy, żeby podkreślić, co możemy wnieść do zespołu i jak nasze doświadczenia z poprzedniej pracy przysłużą się nowej organizacji podsumowuje Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. 

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-02-23 09:40
Kariera Komentarze (0)

Być może jesteś taki jak wielu polityków, piosenkarzy czy gwiazd filmu i nic nie daje Ci tyle szczęścia jak mówienie o sobie. A może nie przychodzi Ci to aż tak łatwo?

Dla tych, którzy należą do tej drugiej grupy, pytanie o samoocenę, jako część wystąpienia przed szefem, rodzi w głowie pytania Jaki jest tego cel?, Co powinnam powiedzieć? lub Czy coś, co o sobie powiem nie zostanie wykorzystane przeciwko mnie?. To tylko kilka pytań, które zadają sobie pracownicy wypełniający formularze oceny wyników w pracy.

 

Po pierwsze, zanim zaczniesz wypełniać formularz dotyczący samooceny, zrelaksuj się. Nie został on wymyślony przez bezdusznych specjalistów ds. HR, by torturować pracowników, ale jako narzędzie, pomocne w planowaniu ścieżki rozwoju pracowników.

 

Ocena samego siebie stała się ostatnio bardzo popularna. Menadżerowie nie są w stanie pamiętać, tak dobrze jak Ty, wszystkiego, co osiągnąłeś podczas ostatniego roku. Odpowiedzi na pytania zawarte w formularzu samooceny, pomogą Twojemu szefowi zobrazować wszystkie Twoje osiągnięcia.

 

Zwróć uwagę na szczegóły

 

Dziś wielu z nas pracuje i podejmuje większość decyzji zawodowych samodzielnie. W związku z tym menadżerowie nie mają dokładnych informacji na temat codziennych zajęć swoich podwładnych. Wypełniając formularz samooceny wpisz dokładnie swoje osiągnięcia. Bądź szczegółowy i unikaj ogólników.

 

Przymiotniki takie jak dobry, wiele, dużo są już bardzo oklepane. Doradcy monsterpolska.pl radzą, by używać bardziej obrazowych określeń, typu: podczas koordynowania projektu X wykorzystałem szereg umiejętności z zakresu zarządzania projektami oraz zespołem lub zrealizowałem wszystkie cele przed terminem. Upewnij się, że masz potwierdzenie wszystkich prowadzonych projektów, zrealizowanych celów, szkoleń, w których uczestniczyłeś oraz umiejętności rozwiniętych dzięki nim.

 

W formularzu nie ma miejsca na kłamstwa, dlatego umieść w nim tylko prawdziwe informacje, potwierdzające swoje wyniki. Unikaj zwrotów: dobrze współpracuję z wszystkimi członkami zespołu. Zamiast tego zobrazuj sytuację: podczas realizacji projektu X, zostałem w pracy po godzinach przez 3 wieczory, by pomóc Agnieszce przygotować materiały do wysyłki, a także zastąpiłem Magdę podczas jej chorobowego. Pozwoliło to zaoszczędzić pieniądze i utrzymać wysoki poziom naszych usług, ponieważ nie było potrzeby zatrudniania nowej osoby na zastępstwo radzi Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

 

Pisz otwarcie o porażkach

 

W pracy nie zawsze odnosimy sukcesy. Zdarzają się nam również porażki. Nie uciekaj przed przyznaniem się do nich. Obronna ręką wyjdziesz z tej sytuacji, pisząc jest to dziedzina, nad którą muszę jeszcze popracować. Teraz właśnie to robię. Nigdy nie mów o słabości i problemie bez przedstawiania rozwiązania. Nawet, jeśli rozwiązanie nie jest dobre, pokazuje, że bierzesz za siebie i swoją pracę odpowiedzialność oraz jesteś proaktywny i pracujesz nad sobą.

 

Szefowie, w odróżnieniu od stereotypowych opinii, doceniają pracowników, którzy podejmują taką inicjatywę. Ułatwisz życie szefowi, kiedy poinformujesz sam go poinformujesz - wiem, że projekt nie do końca się udał, ale dzięki temu doświadczeniu nauczyłem się X, Y i Z, i pracuję obecnie nad wdrożeniem i poprawą sytuacji. Pokazuje to dużą świadomość osobistych doświadczeń pracownika. Ponadto szef może odetchnąć i pomyśleć, dobrze, teraz nie muszę już o tym wspominać.

 

Stwórz dialog z szefem

 

Nie myśl o formularzu samooceny, jako prezentacji Twoich słabych stron, które w przyszłości mogą zostać wykorzystane przeciwko Tobie. Skup się na tym, że jest on dla Ciebie szansą przedstawienia siebie w dobrym świetle.

 

Jest rodzajem wprowadzenia do rozmowy z szefem. Daje Ci niepowtarzalną szansę poprowadzenia dobrej, ciekawej i owocnej rozmowy z szefem na temat Twoich osiągnięć w poprzednim roku.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-02-16 11:06
Kariera Komentarze (0)

W dobie kryzysu gospodarczego i wzrastającego bezrobocia, coraz mniej kobiet ma komfort posiadania umowy o pracę. Wszechobecnym zjawiskiem jest zatrudnianie pracowników na umowach zlecenie lub o dzieło. Brak pełnych świadczeń zdrowotnych i emerytalnych jest szczególnie dokuczliwy, zwłaszcza dla kobiet, które spodziewają się dziecka. Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl podpowiada, jakie prawa przysługują kobietom w ciąży przy różnych formach zatrudnienia.

Umowa o pracę na czas nieokreślony

 

 

Zgodnie z polskim prawem urlop macierzyński jest pełnopłatny. Przysługuje kobietom pozostającym z pracodawcą w stosunku pracy tzn. zatrudnionym na podstawie umowy o pracę. Z chwilą urodzenia dziecka mama otrzymuje prawo do 20-to tygodniowego urlopu z możliwością przedłużenia aż do roku. W przypadku bliźniąt przysługuje już 31 tygodni wolnego, dla trojaczków 33 tygodnie, a 35 tygodni dla czworaczków, pięcioraczków i większej liczby dzieci. Wysokość wynagrodzenia otrzymywanego w czasie urlopu macierzyńskiego jest uzależniona od czasu jego trwania. W przypadku podjęcia decyzji o rocznym urlopie macierzyńskim, wynagrodzenie wyniesie 80% pensji. Skrócenie urlopu do pół roku gwarantuje otrzymanie 100% pensji. Jeśli w czasie trwania urlopu macierzynskiego zdecydujemy się o jego wydłużeniu do roku czasu, to przez pozostałe 6 miesięcy otrzymamy 60% naszego wynagrodzenia tłumaczy Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę,  ani w okresie ciąży, ani podczas urlopu macierzyńskiego. Wyjątkiem jest ogłoszenie upadłości lub likwidacja zakładu pracy,. Wtedy firma może rozwiązać umowę bez wypowiedzenia.

 

 Umowa o pracę na czas określony

 

 

W przypadku, gdy zatrudnienie jest na czas określony urlop macierzyński nie trwa dłużej niż do ostatniego dnia podpisanego porozumienia. Zasiłek macierzyński, niezależnie od czasu trwania umowy, będzie wypłacany przez 52 tygodnie od porodu w kwocie wynoszącej 80% pensji. Jeśli przyszła mama zawarła umowę na dłużej niż miesiąc, a w momencie jej wygaśnięcia ciąża trwa już 3 miesiące, umowę wydłuża się aż do dnia porodu. Dodatkowo, na wychowanie dziecka kobiecie przysługuje zasiłek przez 52 tygodnie   podpowiada Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

Umowa o pracę na okres próbny

 

 

W okresie próbnym kwestią kluczową jest stan zaawansowania ciąży.  Do obliczenia strategicznego trzeciego miesiąca ciąży, używa się tzw. miesiąca księżycowego, który trwa 28 dni, czyli 4 tygodnie kalendarzowe.

 

Niezależnie, czy umowa została zawarta na czas określony czy na okres próbny, dłuższy niż miesiąc ulega przedłużeniu do dnia porodu. Po porodzie młodej mamie przysługuje prawo do zasiłku macierzyńskiego. Świadczenia otrzymuje przez cały okres urlopu macierzyńskiego. Nie ma jednak prawa do urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, gdyż aby je otrzymać, niezbędna jest  stała umowa z pracodawcą. Kobieta nabywa jednak prawo do uzyskania zasiłku na dziecko przez kolejne 52 tygodnie.

 

 

Należy pamiętać, że przepis dotyczący przedłużenia wspomnianych rodzajów umów o pracę (tzw. umów okresowych) nie ma zastosowania do osób zatrudnionych na podstawie umowy na zastępstwo i pracowników tymczasowych. Nie dotyczy też kobiet zatrudnionych na podstawie umów na okres próbny do jednego miesiąca przypomina Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

 

Umowy cywilno-prawne, czyli umowa zlecenie i umowa o dzieło

 

 

Przyszłe mamy, które nie posiadają umowy o pracę, są w trudniejszej sytuacji. Jednak nie jest ona bez wyjścia. Co prawda urlop macierzyński przysługuje tylko kobietom zatrudnionym w ramach umowy o pracę, ale zasiłek macierzyński należy się wszystkim Paniom. Warunkiem jest posiadanie opłaconej składki chorobowej w dniu porodu.

 

To oznacza, że mogą z niego skorzystać także kobiety zatrudnione na umowę zlecenie, które zdecydowały się dobrowolnie odprowadzać składkę chorobową do ZUS. Dotyczy to także przyszłych mam, które pracują w ramach własnej działalności gospodarczej. W takim wypadku zasiłek wyniesie 80% średnich dochodów z ostatnich 12 miesięcy. Niestety nie ma możliwości uzyskania zasiłku przy umowie o dzieło, gdyż nie istnieje możliwość odprowadzenia od niej składki chorobowej. Pamiętajmy jednak, że gdy nie mamy pewności, jakie przysługują nam prawa, warto skontaktować się z prawnikiem i uzyskać odpowiedzi na nurtujące pytania podsumowuje Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-02-09 13:05
Kariera Komentarze (0)

Choć eksperci są zgodni, że nie warto angażować się w biurowe związki, wiele osób traktuje je jako miłą odskocznię, a nawet prawdziwe zauroczenie. Niosą one jednak ze sobą duże ryzyko i nie ma gwarancji, że przetrwają poza środowiskiem biurowym. Gdy jednak zdecydujesz się na podjęcie takiej relacji ze współpracownikiem, wykaż rozsądek oraz ostrożność.

 

Szczerość to podstawa

 

 

Jeśli liczy się dla Ciebie tylko krótki romans, z którym nie wiążesz długoterminowych, poważnych relacji powiedz to od razu osobie, z którą wdajesz się w taki przelotny związek. Pozostań uczciwa, szczera i nie rób żadnych nadzieji drugiej stronie.  Zanim zaczniecie się spotykać, musicie wyjaśnić sobie granice zobowiązań. Pamiętaj, że zranione uczucia mogą się zemścić i sprowadzić na Ciebie wiele nieprzyjemności.

 

 

Pomyśl dwa razy

 

 

Szczególna ostrożność zachowaj, gdy wybrankiem Twojego serca jest osoba przełożonego. Wówczas należy zrezygnować z afiszowania się ze związkiem, nawet jeśli uważasz, że jest on stabilny i poważnie rokuje na przyszłość. Jeśli reszta pracowników się dowie - możesz być wystawiona na pośmiewisko, podejrzenia o specjalne przywileje, a nawet gorsze traktowanie ze strony kolegów.  Jeśli chcesz, aby ludzie odbierali Cię profesjonalnie, nie dawaj im powodów do plotek zaznacza Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

 

 

Nie zapominaj o dyskrecji

 

 

Zakochany człowiek zazwyczaj chce ogłosić swojemu światu swoje szczęście. Nie wszyscy muszą jednak znać szczegóły Twojego związku z osobą z sąsiedniego działu. Publiczne czułości czy trzymanie za ręce pozostaw na czas wolny od pracy. Nie wysyłaj również pikantnych maili, gdyż nigdy nie wiadomo kto może je przeczytać. Nie chwal się nową miłością, zwłaszcza wtedy gdy polityka firmy wyraźnie nie akceptuje bliższych relacji między współpracownikami. Staraj się nie narażać siebie partnera na nieprzychylne komentarze czy złośliwości. Nawet, gdy obdarzasz któregoś kolegę z biura zaufaniem, nie powierzaj mu swojego sekretu.

 

 

Mimo wszystko ciesz się

 

 

Jak jednak pokazuje rzeczywistość najwięcej osób poznaje swoje drugie połówki właśnie w miejscu pracy. I takie związki, w porównaniu do przypadkowo nawiązanych znajomości np. w barze, potrafią przetrwać dużo dłużej. Jeśli wiążesz ze współpracownikiem duże nadzieje na przyszłość, po prostu staraj się sukcesywnie pracować nad relacją. Pamiętaj również, że jeżeli będzie się ona rozwijać, możliwe że jedno z Was będzie musiało rozejrzeć się za nową posadą. Wspólna praca nie zawsze jest receptą na udany związek podsumowuje Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2015-02-02 10:12
Kariera Komentarze (0)